| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
Biznes i firmy
Gry PC i konsola
Gwiazdy
Hardcore
Hobby
Humor
Internet
Kluby piłkarskie
Media
Rozrywka
Seks (TYLKO dla dorosłych)
Sport
Technologie
Najbardziej wiarygodne źródło niewiarygodnych informacji - rss feed - kanał rss
Kategorie: Wszystkie | Gosp | Kraj | Nauka | Red | Sport | Techno | X | Świat | Żart
RSS

Techno

czwartek, 27 września 2007

Google uruchomiło przeglądarkę dla seniorów, którym często trudność sprawiało wyszukanie pożądanej informacji za pomocą standardowej strony Google, gdzie przyciski uruchamiające proces wyszukiwania umiejscowione są pod polem na wpisanie tekstu. Nową wersję można znaleźć pod adresem TheGoogle.com.

Szczegóły w serwisie The Onion

poniedziałek, 13 lutego 2006

Jak donosi serwis AvantNews.com, inżynierowie z GoogleLabs opracowali nową aplikację, która znajdzie zastosowanie każdym gospodarstwie domowym - Google: Gdzie to jest (Google: Where To Find, WTF).
Komu nie zdarzyło się zapodziać pilota? Albo przez długi czas szukać kluczy, które przecież zawsze kładziemy w tym samym miejscu? Nie wspominając o pechowcu, panu Hilarym, i jego okularach. Wszystkim, którym tego rodzaju problemy nie są obce, na pomoc pospieszyli programiści GoogleLabs. Specjaliści w dziedzinie przeszukiwania zakamarków ogólnoświatowej sieci wypuścili wersję testową programu Where To Find, z którą zapozna się na początek około tysiąca amerykańskich gospodarstw domowych.
Program jest nieskomplikowany i a cały system niezbyt wymagający w obsłudze. Wystarczy zainstalować aplikację na komputerze, do którego dodatkowo podłączony być powinien odbiornik identyfikacji częstotliwości radiowej (radio frequency identification, RFID). Następnie należy wprowadzić dane dotyczące wymiarów mieszkania i wyposażenia wnętrz i przejść się po domu z urządzeniem identyfikującym częstotliwości radiowe, aby dokonała się synchronizacja wprowadzonych danych z koordynatami przestrzennymi. Członkowie grupy testującej mają za zadanie umieszczenie miniaturowych nadajników RFID na stu najbardziej podatnych na znikanie przedmiotach. W tym momencie system staje się w pełni funkcjonalny.

Dzięki WTF znajdziemy wszystkie posiadane przedmioty. Nawet taki aparat. I oczywiście przywiązaną do niego smycz, jeśli do niej również przyczepimy nadajnik


Sekretem wyglądającej na dość skomplikowaną technologii jest jej prostota. Jak tłumaczy dyrektor ds. rozwoju produktu WTF: "Kiedy wirtualny schemat zostanie skoordynowany z fizycznymi koordynatami i rozmieszczone zostaną nadajniki RFID, reszta jest wyłącznie kwestią zintegrowanej komunikacji nadajnik-odbiornik - zarówno przekazywanie, jak i odbieranie sygnału oraz jego identyfikacja na niższych częstotliwościach (125-134 kHz). Wykorzystywana jest też częstotliwość 13,56 MHz - dla rozumnych form życia opartych na węglu, co pozwala na precyzyjne ustalenie ich lokalizacji, która wydaje się niemożliwa do ustalenia". Dzięki temu użytkownik może odnaleźć każdy zaginiony w domu przedmiot.
Nam pomysł przypadł do gustu, jednak od razu wzbudził podejrzenia obrońców prawa do prywatności. Ich obaw nie podzielają nasi rozmówcy, którzy byli wprost zachwyceni. Mieczysław Kopytko, rolnik spod Babiej Góry, stwierdził, że 100 nadajników to zdecydowanie za mało. On chciałby przede wszystkim oznaczyć swoje niesforne kurczaki, korzystające z każdej okazji do ucieczki, a ma ich zwykle ponad 500. Roman Kwieciński z Poznania chciałby włączyć się do grupy testowej. Wydaje się, że zaawansowana skleroza czyni go doskonałym przedstawicielem grupy docelowej, do której programiści GoogleLabs skierują swoją nową usługę. Niestety, nie wiadomo, czy będzie mógł sobie na to pozwolić. Wg serwisu AvantNews.com współwłaściciel Google, Larry Page, miał powiedzieć: "WTF, to nie będzie za darmo!"